niedziela, 26 sierpnia 2012

Trochę dziwnie.

Wiem, że dawno nie pisałam. I wiem też, że nikt tego nie zauważył, bo nie czytacie mojego bloga.
Ale przez ten czas jakoś tak trochę myślałam. I przedwczoraj się "to" ze mnie wylało...


Ocenicie ? ;)


ciągle szukam
ale nie wiem, co chcę zobaczyć
rozglądam się
choć wolałabym tego nie widzieć
uciekam więc
chociaż właściwie nie mam przed czym
upadam, wiem
chcę, żeby było jak dawniej...


sobota, 19 maja 2012

2.

Dzisiaj byłam z tatą w Katowicach, kupiłam sobie ubrania do biegania. Nawet ładne, ale one przecież nie muszą takie być. I tak, przebiegłam dziś 3 kilometry i nogi chcą mi odpaść. Nigdy już nie pozwolę się tak zapuścić, koniec z bezruchem !
W nocy był mecz, ale mi się nie chciało wstać. Bo mnie od wczorajszego biegania nogi bolały. Obejrzałam rano powtórkę. 3:2 dla nas !!!
Tak ! Pierwszy raz od 10 lat pokonaliśmy Brazylię ! Najlepszy oczywiście był Bartman ;D
Jutro o 2:00 Finlandia.

Postanowienie na dziś: Nie piję kawy !
Klaudia

czwartek, 17 maja 2012

1.

Dzisiejszy dzień był normalny. Czas przelatuje mi przez palce. Chciałabym coś zrobić dla siebie, ale nie nie potrafię się zmobilizować... Ale zaczęłam robić coś w tym kierunku. Od dziś będę biegać ! Chociaż cholernie boję się biegać sama po lesie. No ale cóż, kiedyś się trzeba wyzbyć lęków.

Początek.

Że początki są trudne tego chyba nie muszę pisać.
A więc może zacznę od wyjaśnienia nazwy bloga. Pomysł wziął się od nazwy albumu Myslovitz.
Wolę napisać o tym na początku. Bo to, co będę pisać nie będzie wymagało większych rozmyśleń. To będzie mój pamiętnik, do którego będziecie mieli możliwość zaglądać.
Pozdrawiam, Rozalia.