sobota, 19 maja 2012

2.

Dzisiaj byłam z tatą w Katowicach, kupiłam sobie ubrania do biegania. Nawet ładne, ale one przecież nie muszą takie być. I tak, przebiegłam dziś 3 kilometry i nogi chcą mi odpaść. Nigdy już nie pozwolę się tak zapuścić, koniec z bezruchem !
W nocy był mecz, ale mi się nie chciało wstać. Bo mnie od wczorajszego biegania nogi bolały. Obejrzałam rano powtórkę. 3:2 dla nas !!!
Tak ! Pierwszy raz od 10 lat pokonaliśmy Brazylię ! Najlepszy oczywiście był Bartman ;D
Jutro o 2:00 Finlandia.

Postanowienie na dziś: Nie piję kawy !
Klaudia

czwartek, 17 maja 2012

1.

Dzisiejszy dzień był normalny. Czas przelatuje mi przez palce. Chciałabym coś zrobić dla siebie, ale nie nie potrafię się zmobilizować... Ale zaczęłam robić coś w tym kierunku. Od dziś będę biegać ! Chociaż cholernie boję się biegać sama po lesie. No ale cóż, kiedyś się trzeba wyzbyć lęków.

Początek.

Że początki są trudne tego chyba nie muszę pisać.
A więc może zacznę od wyjaśnienia nazwy bloga. Pomysł wziął się od nazwy albumu Myslovitz.
Wolę napisać o tym na początku. Bo to, co będę pisać nie będzie wymagało większych rozmyśleń. To będzie mój pamiętnik, do którego będziecie mieli możliwość zaglądać.
Pozdrawiam, Rozalia.